Pokazywanie postów oznaczonych etykietą em portugues. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą em portugues. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 30 sierpnia 2012
środa, 11 lipca 2012
zbiór różnych
****
Nie da się w taki upał
przytulając się do cienia
walczysz o przeżycie
wzdychasz, nawet najmniejszy podmuch
Lepcy ludzie w mokrych autobusach
wszystko ocieka
paruje ludzki smród zaprzeczając
pięknu lata
Nie da się w taki upał
zamykasz się w twierdzy z klimatyzacją
Don Quichote sam przeciwko
słońcu
*****
Se o amor pudesse cumprir os sonhos
Serias um cubo de gelo a desaguar
entre as minhas pernas
Se o prazer podia durar para sempre
Serias a minha sombra
desaparecendo às escuras
Se a fala pudesse escrever os sentimentos
falaríamos sem palavras
não obstante a distância
Se fosses o que poderias ser
nunca abandonarias o nosso beijo
terias coragem e força de vontade
para tornar o sonho realidade
*****
Os dias cinzentos a seguir o seu caminho
Eu além e fora da corrente da vida
sozinha mas não solteira sigo o fado
Os dias cheios de pensamentos e
noites passadas aos dois com a minha sombra
as vezes parece que falta pouco mas é este
pouco que faz a totalidade é ele que
faz a diferença entre amor e paixão
Sonho a integridade do meu ser
Sonho alegria do lar
Trabalho para que possa atravessar
o limiar entre o sonho e a realidade
Estou viva, vivo e sinto, respiro com
a solidão alimento o desejo que
um dia venha a ser realizado
trazendo ao mundo uma vida
***
Foi-se ja? Nem pensei, nem senti nada
Como se aqueles oito anos fossem um sonho
Foi-se ja? Nem se despediu como devia
Nem uma interrogacao nem ponto final
Como se a vida fosse uma brincadeira
um jogo cheio de pausas e espera
Nao vou esperar, nao aguardo o momento da reuniao
Foe-se. bem. Alegria da simplicidade rebenta no meu coracao
*** (piosenka)
Powiewa na wietrze i kusi tajemnicą
Jestem zamroczony już nic nie widzę
Pojedźmy razem pociągiem ku zachodowi
i w pożądaniu oddajmy się bólowi
Powiewa na wietrze i kusi ulotnością
Podejdź bliżej usidlę Cię miłością
Złap mnie za rękę, poślubieni matce wiośnie
tkajmy te chwile na łąk zielonych krośnie
Powiewa na wietrze jej zapach Cię upaja
wdychasz go słodko, nabita opium faja
Weź ją w ramiona, usidlij swą odwagą
i pochłoń w nocy, niewinną całkiem nagą
**
Pod jej rzęsami skrywa się ból
pod jej rzęśami skrywa się strach
zabierz go swymi pocałunkami
przepędź łzy rozpaczy
Jej usta pełne są goryczy
jej usta, pustynia pragnień
obejmij je, obmyj rozkosz
wlej w nie treść słów
Jej dłonie spękane czekaniem
palce zmęczone próbowaniem
złap, czule dotykaj
jej dłonie na sercu swym trzymaj
sobota, 5 maja 2012
nem
nem partido nem composto por dois
nem provado nem rejeitado
no eterno se calhar sofre
pela multiplicidade de opcoes inexistentes
viajante pelos sonhos e pelas memorias
eternamente condenado
que quebre o esquema
e chegue ao centro
ao calor que nunca arrefece
ao amor que nunca desaparece
nem provado nem rejeitado
no eterno se calhar sofre
pela multiplicidade de opcoes inexistentes
viajante pelos sonhos e pelas memorias
eternamente condenado
que quebre o esquema
e chegue ao centro
ao calor que nunca arrefece
ao amor que nunca desaparece
wtorek, 24 kwietnia 2012
palavra do dia
jarretar- amputar tornar inútil
parece ser ridículo
acontece todos os dias
tiram de ti uma coisa trivial, pequena
insignificante
para te dares conta de todo o vazio que de repente começas a sentir
o sem algo
o sem sentimentos
o sem família
o sem braço
deficientes
deficientes emocionais
deficientes carnais
deficientes condenados a solidão
parece ser ridículo
acontece todos os dias
tiram de ti uma coisa trivial, pequena
insignificante
para te dares conta de todo o vazio que de repente começas a sentir
o sem algo
o sem sentimentos
o sem família
o sem braço
deficientes
deficientes emocionais
deficientes carnais
deficientes condenados a solidão
poniedziałek, 2 kwietnia 2012
piątek, 23 marca 2012
wtorek, 20 marca 2012
polepiony/colado fisz
Ja składam się z części niespójnych, przeczących sobie nawzajem
Jedna mówi "Chce stąd wyjść", druga mówi "Ja zostaję!"
Wiem że to jest męczące nie tylko dla mnie lecz dla tych, którzy ze mną przebywają
Mówią "nie mogę znieść tych twoich humorów i zmian" - pewnie racje mają
Bo we mnie jest orkiestra która grać razem nie daje rady
Jedna część zadowolona przyjmuje z pokorą wszystkie zmiany
Druga na to: "Pieprzę, ja nie nadążam, wysiadam"
Czasami więc zdarza się że nie wiem czego chcę
Jedna część mówi "Jest tak dobrze", druga "Jest tak źle"
Tyle sprzecznych myśli, więc czas pozszywać
I wyciąć to co złe niczym chirurg wycina wyrostek
Patrzę czasami na moje dłonie: lewa młoda, jakby wiecznie wypoczęta
Prawa pomarszczona, spocona i wiecznie napięta
Jak sytuacje w których wychodzi złość bo wygrywa z tą drugą stroną
Wypowiadam wtedy słowa które bolą...
[ref:]
A Ona mówi "Usiądź wygodnie ja polepię i zlepię w jedną część
Tu muszę naderwać, tu muszę zszyć byś mógł we mnie odtąd żyć" [x2]
uma parafrase...
Estou composto por elementos incompativeis, que se negam
Um diz ''quero sair'', outro ''Eu fico!''
Sei que e cansativo nao so para mim mas tambem para os que estao comigo
Dizem ''nao aguento esses caprichos e cambios''- se calhar tem razao
que ha dentro de mim uma orquestra que nao consegue tocar em conjunto
Uma parte, contente aceita com modestia todas as mudancas
Oure diz ''Porra, nao estou a seguir, ja chega''
Uma parte diz ''e bom assim'' outra ''Assim fica mal''
Ha tantos pensamentos contraditorios, e preciso coze-las
Cortar aquilo que e mau como o cirurgiao corta o apendice
Reparo nas minhas maos a esquerda jovem, como que sempre descansada
a direita enrugada, suada e sempre tensa
Como as situacoes em que a raiva vence a outra parte
E entao que digo palavras que doem
Ela diz ''Senta-te, comfortavelmente eu colo e gruo em uma parte
ca tenho de rasgar acola cozer para que possas viver dentro em mim
Jedna mówi "Chce stąd wyjść", druga mówi "Ja zostaję!"
Wiem że to jest męczące nie tylko dla mnie lecz dla tych, którzy ze mną przebywają
Mówią "nie mogę znieść tych twoich humorów i zmian" - pewnie racje mają
Bo we mnie jest orkiestra która grać razem nie daje rady
Jedna część zadowolona przyjmuje z pokorą wszystkie zmiany
Druga na to: "Pieprzę, ja nie nadążam, wysiadam"
Czasami więc zdarza się że nie wiem czego chcę
Jedna część mówi "Jest tak dobrze", druga "Jest tak źle"
Tyle sprzecznych myśli, więc czas pozszywać
I wyciąć to co złe niczym chirurg wycina wyrostek
Patrzę czasami na moje dłonie: lewa młoda, jakby wiecznie wypoczęta
Prawa pomarszczona, spocona i wiecznie napięta
Jak sytuacje w których wychodzi złość bo wygrywa z tą drugą stroną
Wypowiadam wtedy słowa które bolą...
[ref:]
A Ona mówi "Usiądź wygodnie ja polepię i zlepię w jedną część
Tu muszę naderwać, tu muszę zszyć byś mógł we mnie odtąd żyć" [x2]
uma parafrase...
Estou composto por elementos incompativeis, que se negam
Um diz ''quero sair'', outro ''Eu fico!''
Sei que e cansativo nao so para mim mas tambem para os que estao comigo
Dizem ''nao aguento esses caprichos e cambios''- se calhar tem razao
que ha dentro de mim uma orquestra que nao consegue tocar em conjunto
Uma parte, contente aceita com modestia todas as mudancas
Oure diz ''Porra, nao estou a seguir, ja chega''
Uma parte diz ''e bom assim'' outra ''Assim fica mal''
Ha tantos pensamentos contraditorios, e preciso coze-las
Cortar aquilo que e mau como o cirurgiao corta o apendice
Reparo nas minhas maos a esquerda jovem, como que sempre descansada
a direita enrugada, suada e sempre tensa
Como as situacoes em que a raiva vence a outra parte
E entao que digo palavras que doem
Ela diz ''Senta-te, comfortavelmente eu colo e gruo em uma parte
ca tenho de rasgar acola cozer para que possas viver dentro em mim
faces
jak się okazało wczorajszy cytat odnalazł swoją realizację w dzisiaj obejrzanym filmie
faces
masks
a gdzie prawda
gdzie odwaga
gdzie wartości uniwersalne
zbliżające się do nieśmiertelności
gdzie absolut
wódka, papierosy i stosy chowanych skrzętnie pod dywan śmieci
popkultura z sieciówki
zamówienie na bezsens
Como resultou o trecho de ontem teve hoje a sua realizacao cinematografica no filme
faces
masks
cade a verdade
cade a coragem
cade valores universais
que se aproximam ao imortalidade
cade o absoluto
vodka, cigarros e um montao de bagunca minuciosamente escondida
popcultura de cadeia
uma encomenda para o absurdo
faces
masks
a gdzie prawda
gdzie odwaga
gdzie wartości uniwersalne
zbliżające się do nieśmiertelności
gdzie absolut
wódka, papierosy i stosy chowanych skrzętnie pod dywan śmieci
popkultura z sieciówki
zamówienie na bezsens
Como resultou o trecho de ontem teve hoje a sua realizacao cinematografica no filme
faces
masks
cade a verdade
cade a coragem
cade valores universais
que se aproximam ao imortalidade
cade o absoluto
vodka, cigarros e um montao de bagunca minuciosamente escondida
popcultura de cadeia
uma encomenda para o absurdo
poniedziałek, 19 marca 2012
kolejka/ comboio
a)
smutek nie ma kresu,
szczęście wkrótce skończy się,
nie trwa wiecznie, to co cenisz
i to co tracisz, nagle zyskuje wartość
czasem, uronić chciałbyś łzę,
lecz nad życiem płakać, to
jak nad własną głupotą,
więc, szkoda łez,
smutek nie ma kresu,
nie ma też tylu łez by go
wyrazić, ani tylu złamanych
serc, by móc powiedzieć, że to już koniec,
mimo iż świadomi,
nadal tkwimy w głupocie,
że coś może być wieczne
tristeza não tem fim,
felicidade logo se acabará,
não dura para sempre aquilo que aprecias
e o que perdes de repente ganha valor
as vezes, querias chorar,
mas chorar por vida,
seria chorar por tua estupidez,
entao, não vale a pena,
tristeza não tem fim,
não há também lágrimas suficientes para
expressá-la, nem tantos corações
partidos, para poder decir, já chega,
mesmo conscientes
continuamos na estupidez
acreditando que algo pode ser eterno
b)
czujesz każdy palec,
każde najmniejsze ścięgno i mięsień,
twoja ręka, czujesz ją aż do bólu
i przez łzy patrzysz na kikut
czasem to czego nie ma boli bardziej
sentes cada um dos dedos,
até os mais pequenos tendões e músculos
a tua mão, sentes-a, até doer
e por detrás das lágrimas estás a ver o cotoco
as vezes doi mais aquilo que não está
c)
bo, pomyśleć by można było, że
skoro koniec, to już kropka i
nie ma wróć i nie ma może
porozmawiamy
bo i o czym, że jakby to
powiedzieć
emocje potrzebowały zgasnąć,
powiedzieć,
że musiałam poukładać, że to co
powiedziałam
to nie wszystko było prawda
powiedzieć.
niestety tego wypowiedziane cofnąć
się nie da, a by coś
powiedzieć
musi pojawić się strona słuchająca
strona, która też ma coś do
powiedzenia
mieć będzie i chcieć będzie i po prostu
będzie
bo brak jej nieznośny jest o wiele bardziej
niż jej obecność
ah, czemu toksyczne relacje pozostają toksyczne
nawet wtedy, kiedy już nie są?
Nieprzewidziane konsekwencje i
nieumiejętność powiedzenia
stop
wszystkim myślom, które płyną do ciebie
tobie obecnemu we wszystkim naokoło
stop
którego nie potrafię i którego się lękam
bem, podia-se pensar que
o fim é, ponto final e
não há regresso e não há se calhar
falámos
sobre que podiamos e como hei de o
dizer
as emoções precisavam de abrandar
dizer
que tinha de arrumar as coisas e aquilo
que disse
não tudo era verdade
dizer
infelizmente aquilo que foi dito
não se pode anular e para
dizer
é preciso que haja o lado ouvinte
o lado que também terá algo a
dizer
que esteja e que queria estar e simpesmente
esteja
que a sua falta é insuportavel muito mais que
a sua presença
ah, porque as relações tóxicas continuam tóxicas
mesmo que ja não existem?
consequências imprevistas e
falta de capacidade de dizer
stop
a todos os pensamenteos que vão em tua direcção
a ti presente em tudo que me rodeia
stop
que não sei pronunciar e que temo
smutek nie ma kresu,
szczęście wkrótce skończy się,
nie trwa wiecznie, to co cenisz
i to co tracisz, nagle zyskuje wartość
czasem, uronić chciałbyś łzę,
lecz nad życiem płakać, to
jak nad własną głupotą,
więc, szkoda łez,
smutek nie ma kresu,
nie ma też tylu łez by go
wyrazić, ani tylu złamanych
serc, by móc powiedzieć, że to już koniec,
mimo iż świadomi,
nadal tkwimy w głupocie,
że coś może być wieczne
tristeza não tem fim,
felicidade logo se acabará,
não dura para sempre aquilo que aprecias
e o que perdes de repente ganha valor
as vezes, querias chorar,
mas chorar por vida,
seria chorar por tua estupidez,
entao, não vale a pena,
tristeza não tem fim,
não há também lágrimas suficientes para
expressá-la, nem tantos corações
partidos, para poder decir, já chega,
mesmo conscientes
continuamos na estupidez
acreditando que algo pode ser eterno
b)
czujesz każdy palec,
każde najmniejsze ścięgno i mięsień,
twoja ręka, czujesz ją aż do bólu
i przez łzy patrzysz na kikut
czasem to czego nie ma boli bardziej
sentes cada um dos dedos,
até os mais pequenos tendões e músculos
a tua mão, sentes-a, até doer
e por detrás das lágrimas estás a ver o cotoco
as vezes doi mais aquilo que não está
c)
bo, pomyśleć by można było, że
skoro koniec, to już kropka i
nie ma wróć i nie ma może
porozmawiamy
bo i o czym, że jakby to
powiedzieć
emocje potrzebowały zgasnąć,
powiedzieć,
że musiałam poukładać, że to co
powiedziałam
to nie wszystko było prawda
powiedzieć.
niestety tego wypowiedziane cofnąć
się nie da, a by coś
powiedzieć
musi pojawić się strona słuchająca
strona, która też ma coś do
powiedzenia
mieć będzie i chcieć będzie i po prostu
będzie
bo brak jej nieznośny jest o wiele bardziej
niż jej obecność
ah, czemu toksyczne relacje pozostają toksyczne
nawet wtedy, kiedy już nie są?
Nieprzewidziane konsekwencje i
nieumiejętność powiedzenia
stop
wszystkim myślom, które płyną do ciebie
tobie obecnemu we wszystkim naokoło
stop
którego nie potrafię i którego się lękam
bem, podia-se pensar que
o fim é, ponto final e
não há regresso e não há se calhar
falámos
sobre que podiamos e como hei de o
dizer
as emoções precisavam de abrandar
dizer
que tinha de arrumar as coisas e aquilo
que disse
não tudo era verdade
dizer
infelizmente aquilo que foi dito
não se pode anular e para
dizer
é preciso que haja o lado ouvinte
o lado que também terá algo a
dizer
que esteja e que queria estar e simpesmente
esteja
que a sua falta é insuportavel muito mais que
a sua presença
ah, porque as relações tóxicas continuam tóxicas
mesmo que ja não existem?
consequências imprevistas e
falta de capacidade de dizer
stop
a todos os pensamenteos que vão em tua direcção
a ti presente em tudo que me rodeia
stop
que não sei pronunciar e que temo
sobota, 17 marca 2012
em comum
ja sei qual era o fio de ligaco entre todos
era a expressao de olhos que idependentemente da sua cor
molde ou atitude tinha em si algo do cao abandonado
cao que quer ser amado mas que nao garante o mesmo de volta
e ela apaixonava-se por estes olhos esperando que a prestacao chegue antes dela partir
o coracao
era a expressao de olhos que idependentemente da sua cor
molde ou atitude tinha em si algo do cao abandonado
cao que quer ser amado mas que nao garante o mesmo de volta
e ela apaixonava-se por estes olhos esperando que a prestacao chegue antes dela partir
o coracao
czwartek, 16 lutego 2012
maybe soon I'll post another one?
'' Sweet Rush'' film critic
http://fccualg.blogspot.com/2011/06/critica-do-filme-polaco-de-1965-calamo.html
http://fccualg.blogspot.com/2011/06/critica-do-filme-polaco-de-1965-calamo.html
wtorek, 27 grudnia 2011
ar.ra
co za miłość widziałam w marzeniach
co za spojrzenia łapałam od wiatru
co za sny śniłam nie śniąc
potknęłam się o pasek od szlafroka i uderzyłam głową o obsrane i mokre od deszczu chodniki
głuchy dźwięk wibruje w czaszce
ko nie ccccccc konieeeee ccccc koooooo niecccc
jestem jak szwajcarski ser
więcej we mnie juz dziur i zgniłego duszącego zapachu
niż formy i treści
upadek upadku upadkiem przypadkiem
miłością nieistniejącą żyć mi było dane.
dzisiaj umieram.
que lindos amores tenha sonhado
que olhares tenha pegado do vento
que sonhos tenha sonhado acordada
tropeçei no cinto de roupao e bati com a cabeça nos passeios cagados, molhados pela chuva
um som surdo vibra no meu cranio
fiiiiiiiiiinal finaaaaaaaaaaaaal fffffffffffffffffiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiinal
sou como um queijo suico
ha mais buracos e mais odor podre
que forma e conteudo
caida da queda caindo por acaso
tenha vivido com o amor inexistente.
hoje estou morrendo.
co za spojrzenia łapałam od wiatru
co za sny śniłam nie śniąc
potknęłam się o pasek od szlafroka i uderzyłam głową o obsrane i mokre od deszczu chodniki
głuchy dźwięk wibruje w czaszce
ko nie ccccccc konieeeee ccccc koooooo niecccc
jestem jak szwajcarski ser
więcej we mnie juz dziur i zgniłego duszącego zapachu
niż formy i treści
upadek upadku upadkiem przypadkiem
miłością nieistniejącą żyć mi było dane.
dzisiaj umieram.
que lindos amores tenha sonhado
que olhares tenha pegado do vento
que sonhos tenha sonhado acordada
tropeçei no cinto de roupao e bati com a cabeça nos passeios cagados, molhados pela chuva
um som surdo vibra no meu cranio
fiiiiiiiiiinal finaaaaaaaaaaaaal fffffffffffffffffiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiinal
sou como um queijo suico
ha mais buracos e mais odor podre
que forma e conteudo
caida da queda caindo por acaso
tenha vivido com o amor inexistente.
hoje estou morrendo.
ar
Włóczyłem się - z rękoma w podartych kieszeniach, W bluzie, co już nieziemską prawie była bluzą, Szedłem pod niebiosami, wierny ci o Muzo ! Oh! la la! co za miłość widziałem w marzeniach ! Szeroką dziurę miały me jedyne portki, W drodze, pędrak - marzyciel, układałem wiersze, Na Wielkiej Niedzwiedzicy miałem swą oberżę, A od mych gwiazd na niebie płynął szelest słodki. Słuchałem gwiazd w te dobre wieczory wrześniowe, Siedząc na skraju drogi, i czułem, że głowę, Jak mocne wino, rosa kroplista mi rasza. Lub gdy w krąg fantastycznych cieni rosły tłumy Jak gdybym lirę trącał, wyciągałem gumy, Stopę mając przy sercu, z zdartego kamasza.
Eu seguia, os punhos nos bolsos rasgados;Meu paletó assim tornava-se ideal;Eu seguia sob o céu, Musa! E a ti fiel!Oh! lá! lá! Que lindos amores tenha sonhado!Minha única calça tem um furo largo.- Pequeno-Polegar sonhador, em meu passeioDe rimas. Meu albergue era sob a Ursa maior.- Minhas estrelas no céu num doce harpejoE as escuto, sento à margem dos caminhos,Boas noites de setembro a sentir as gotasDe orvalho à face, tal um vinho forte;Onde rimando meio às sombras fantásticasTal uma lira, eu tirava os elásticosDe meus sapatos feridos, um pé junto ao peito! http://leoleituraescrita.blogspot.com/2010/05/rimbaud-minha-boemia-ma-boheme.html
Eu seguia, os punhos nos bolsos rasgados;Meu paletó assim tornava-se ideal;Eu seguia sob o céu, Musa! E a ti fiel!Oh! lá! lá! Que lindos amores tenha sonhado!Minha única calça tem um furo largo.- Pequeno-Polegar sonhador, em meu passeioDe rimas. Meu albergue era sob a Ursa maior.- Minhas estrelas no céu num doce harpejoE as escuto, sento à margem dos caminhos,Boas noites de setembro a sentir as gotasDe orvalho à face, tal um vinho forte;Onde rimando meio às sombras fantásticasTal uma lira, eu tirava os elásticosDe meus sapatos feridos, um pé junto ao peito! http://leoleituraescrita.blogspot.com/2010/05/rimbaud-minha-boemia-ma-boheme.html
piątek, 18 listopada 2011
well
Para dizer a verdade nao tenho tempo para escrever isso mas ja que passei a computador uma das coisas que escrevi a mao no comboio... bem, espero que desfrutam
outras coisas (da conferencia... para o challenge nao terei tempo, mas logo trato disso)
outras coisas (da conferencia... para o challenge nao terei tempo, mas logo trato disso)
As pessoas podem pensar
….«até podemus diser é que tem u impakto muitu grande nas familias brazileiras é um tipo que yyhh de yyym entretenimentu que portantu».... Não é uma questão de arrogância, nem da falta de interesse. Há uma certa altura em que o nosso interesse perde-se e começa a vaguear pelos labirintos desconhecidos do nosso cérebro. Acontece a todos nós, não importa a idade, o estatuto social nem a profissão... e por favor não me diga que nunca tinha acontecido a ti. Não me diga que depois de alguns bocejos enormes que queriam engolir o cansaço ou pior ainda o aborrecimento causado ora por falta de interesse ora pela incapacidade de acompanhar o modo de falar, pensar, apresentar de alguém. Naqueles momentos de crise em que se continua a ouvir os sons, mas em que o significado deles perde-se no meio de caminho entre aquele alguém e os teus ouvidos é que começa a tua viagem. Começas a ter comichão nos olhos, percorres impacientemente as paredes cruas da sala, quadros vazios e mesas rotas. Percorres o espaço onde estás seja este a sala de aula, seja uma sala de conferência seja o interior de comboio que te leva a casa. Fixas-teem um pormenor, a tua essência levanta-se, sai do corpo e começa a ccircular... puff encontras-te num espaço ao ar livre, ainda não podes abrir os teus olhos, ainda chegam algumas palavras «porque o povo sabe onde passam as coisas que passam na vida dus heróis e também podem se identificar de qualquer sítio com qualqer extrato social que tem os heróis da telenovela»....sentes o abraço do vento, sentes o calor do dia que se perde no lusco-fusco, mergulhando no mar, espalhando reflexos cor-de-rosa nos prédios. Estás lá num banquinho, na varanda da tua casa que dá para monte, vês o estádio e a igreja de São Luís. Estás lá tranquilo, o cansaço do dia cai-te sobre os ombros; vai demorar ainda um bocado até que procures com a tua mão o copo. No banquinho ao teu lado há um prato com um pacote de queijo da ilha e uma faca. Sim, esta vez só um pedacinho para que reste qualquer coisa para amanhã. Sim...esta vez só um copinho, só 15 minutinhos de descanso antes que terás que voltar ao mundo governado por ponteiros de relógio, antes de que alguém abra a porta e quebre o teu silêncio. A escuridão cobre a cidade, as luzes dos carros, minhocas grandes sobem e descem constantemente, segundo copo, outro pedaço de queijo, mas atenção não é um queijo qualquer. Sua casca é preta, não é um queijo qualquer é o queijo de Ilha de São Miguel, que já respirou uns minutos e cuja magia consiste de te entranhares e te deres conta disso mastigando já o último pedaço e olhando para o prato vazio com o pacote rasgado à procura de migalhas escondidas. O vinho não é doce, tinto, de cor densa e sabor forte, cheio de aromas de frutas. Nenhuma coisa conduz tão bem com este queijo como este vinho, nenhuma coisa sabe tão bem como um momento perfeito «é o meiu da comunicação pra' dizer pras pessoas que podem pensar»...bem..., Se calhar sabe tão bem por ser impossível de realizar. Se calhar sabe tão bem por ser uma fuga doce de irritação, um asilo em que a imaginação e memória hospedem o peso do dia-a-dia. Bem... as viagens, como tudo na vida, têm o seu fim. Esta terminou com o fim da apresentação, uma longa apresentação que deu tempo para ir e voltar a uma varanda querida, numa tarde de verão, uma vez.pausa.
wtorek, 11 października 2011
polish lesson
equivalencias na traducao
equivalences in translation
you'r nuts!
jesteś orzechowy!
es noz!
ale jestem pociągająca :)
que forejante e que estou :)/que atraente e que sou :)
how sniff am I ;)/ how sexy am I :)
equivalences in translation
you'r nuts!
jesteś orzechowy!
es noz!
ale jestem pociągająca :)
que forejante e que estou :)/que atraente e que sou :)
how sniff am I ;)/ how sexy am I :)
środa, 28 września 2011
read-translated
''ilie to myself just to make it bearable''
''Spotkałam kiedyś mężczyznę. Miał marzenia, a właściwie jedno największe. Chciał spotkać miłość. Chciał móc pójść z nią do restauracji, porozmawiać, wypić kawę. Chciał jej zaznać. Chciał doznać jej czułości, poczuć smak jej ust. Szukał nadaremnie. Ożenił się z kobietą wspaniałą, jednak miłość jej nie towarzyszyła. W końcu pojawiła się kobieta, która spełniła jego marzenia. Pragnął jej i choć wiedział, że zdrada jest złem, nie miał innego wyjścia, nie chciał widzieć innego wyjścia, niż poddać jej się całkowicie.''
''Uma vez encontrei um homem. Ele tinha sonhos, um deles era o mais importante. Queria encontrar o amor. Queria ir com ela ao restaurante, falar, beber cafe. Queria saborea-l. Queria viver suas caricias, provar o sabor dos labios dela. Procurando em vao. Casou-se com uma mulher formidavel, mas o amor nao a acompanhava. Finalmente apareceu uma mulher que cumpriu os seus sonhos. Desejava-a sabendo que a traicao e ma, nao tinha outra opcao, nao queria ver outra opcao e que subjugar-se completamente a ela.''
''nie rozumiem sensu tych chwil i do dziś myśle gdzie byśmy dziś byli''
''nao compreendo o significado daqueles momentos, ate hoje penso onde podiamos estar''
''najlepiej będzie jak nauczę się życ z moją niedyspozycją sercową''
''sera melhor aprender a viver com minha indisposicao cardiaca''
''Tak, delikatność czyni Cię słabszym, ale o ileż bardziej wyjątkowym''
''Sim, a delicadeza faz-te mais fragil, mas quao especial''
''Nie śnij się. nie śnij.Robisz mi nieporządek w chaosie.''
''Nao sonhar contigo, nao sonhar. Fazes-me desordem no caos ''
''Był jak noc;
nie spełniał snów ''
''Era como noite;
nao cumpria os sonhos''
Subskrybuj:
Posty (Atom)