piątek, 27 stycznia 2012

wiersz

Przeciąg. Nadmiar
braku, podmuch, dreszcz
trzask okiennic o ramy okna,
koronkowa firanka panoszy się po pokoju
Jest wszędzie, ten wiatr, ale jakby go nie było,
przesmykuje się po ciele, dotyka przedmiotów, porusza
jednak,
jeśli tylko zamkniesz okna,
umrze.
słowo, osobny świat, trzask,
nie wiesz tylko czy zamykanych , czy otwieranych okien.

piątek, 20 stycznia 2012

almost a month of holidays....

http://www.youtube.com/watch?v=tVv4KoMpUMM&feature=fvwrel

don't think that I forgot about the challenge...

poniedziałek, 16 stycznia 2012

.

co się dzieje, że czas przestaje płynąć, że przestaję oddychać
co to jest, że zwijam się w kłębek i nie chcę by twoje dłonie przestawały mnie głasakać
co takiego masz, że potrafisz sprawić, by wpółistniały we mnie tak sprzeczne żywioły
co masz, że budzisz w moich oczach pożądanie
co się dzieje, że moje uczucia terkocza na ruletce

góra i dół
usta i szyja
plecy i nogi
uszy i kark

co się dzieje, że już nawet pisząc nie potrafię sobie nic poukładać?
na przekór sobie

sobota, 14 stycznia 2012

wiatr

było jasno, wiatr zacinał niemiłosiernie i wkraczał brutalnie w każdą nieosłoniętą szczelinę
zaczął padać śnieg. Przebijał się przez suche wyblakłe krzaki
było zimno, któś mógłby rzec, kurewsko zimno,
taki czas
takie warunki
przebijał się, a czasem delikatnie odsłaniał pasma wypłowiałych od słońca traw by dotrzeć do
ukrytej pod ich kożuchem ziemi
mimo iż był zimny wszystko wkoło zdawało się ożywać za jego podmuchem
dął tak raz spokojnie, potem znów mocno i zdecydowanie
i opanował ciche pustynie polany
które pokryły się kołdrą śniegu w oczekiwaniu na wiosnę
niech już przyjdzie...