niedziela, 20 lipca 2014

pada deszcz

poprzez otwarte okno słychać szum i grzmoty
oraz wyzwolone krzyki kobiety
może jednak brzydka pogoda sprzyja miłości
poprzez otwarte okno
świadek, a może współuczestnik
miłosnych uścisków
finalnego odprężenia
momentu oderwania od rzeczywistości
i ''małej śmierci'' za którą już tak tęsknię
pot krew i łzy
a wszystko to zamknięte w vacuum deszczu i ciemności spowijającej to co za oknem

upstream color

koniec i początek
życie długie jak robak
kwiaty na pogrzebie i kamienie bezmyślnie wrzucane do wody
wszystko to po to żeby zrozumieć
i odnaleźć 
tylko co?
sens?